email:qba_kos@wp.pl
historia:
2004 marzec luty styczeń 2003
Księga gości O mnie
W kilku słowach... Modlitwy
Modlitwa przed wejściem do internetu Koronka o dary Ducha Świętego Litania do Ducha Świętego Modlitwa do Ducha Świętego Litania do św. Maksymiliana Dziewico Niepokalana Modlitwa codzienna O rozeznanie powołania Litania do pięciu Braci Męczenników polskich Modlitwa do św. Józefa Modlitwa oddania się Sercu Jezusa Koronka do Serca Jezusowego Teksty
List od Jezusa Przyjęcie w zamku Popołudnie w parku Powiedz to pierwszy Jest taki kwiat Dotyk Boga Świętość Mój Różaniec Pisma franciszkańskie
Dyktat o doskonałej radości Pieśń słoneczna Modlitwa św. Franciszka Modlitwa przed krucyfiksem Pozdrowienie Błogosławionej Dziewicy Maryi Pozdrowienie cnót Wykład modlitwy Ojcze nasz Testament sieneński Szkaplerz Karmelitański
Historia Zasady noszenia szkaplerza Przywileje, łaski, odpusty Warunki korzystania ze wszystkich dobrodziejstw Szakplerza świętego Informacje dodatkowe
|
7/3/2004 ::
Trwa Wielki Post.
Ostatnio poprostu zapomniałem o aktualizacjach. Cieszę się z obecności każdej nowej osoby na stronie, tym bardziej że wiem, iż strona nie jest idealna...
Sporo się zmieniło od ostatniej aktualizacji, najważniejsze że owe USG o którym ostatnio wspominałem wyszło dobrze - za to chwała Panu!
Zaczął się Wielki Post, dziś już jego druga niedziela. Chciałem uczynić wszystko, aby przeżyć ten dzień jak najlepiej, ale nie wiem czy mi się to udało. Ważne jest to, abyśmy sobie uświadomili miłość Jezusa. Wbrew pozorom nie jest to wcale takie łatwe. Gdyby ktoś nas zapytał: "Kim jest dla ciebie Bóg?" łatwo byłoby nam wymieniać - Zbawicielem, Odkupicielem, Przyjacielem... Czy jednak naprawde to czujemy? Czy Jezus jest nam bliski? Czy klękając do modlitwy cieszymy się ze spotkania z Nim?
Warto w tym świętym czasie pokuty zastanowić się nad tymi i innymi pytaniami. Pamiętajmy, że Jezus nas zawsze kocha i zawsze, cokolwiek byśmy nie zrobili będzie naszym Przyjacielem - Przyjacielem, "który w radości się nie narzuca, w nieszczęściu nieproszony przychodzi..."
Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrego nadchodzącego tygodnia!
:: godzina 20:10.15
|
23/2/2004 ::
Ciężki dzień...
Właśnie wróciłem ze szkoły. Męcząca jest ta szara codzienność, ale jakże konieczne do duchowego wzrostu jest jej godne przeżywanie. Wielu ludzi boi się cierpienia, przyznaję, że ja także odczuwam lęk przed cierpieniem: chorobami, szpitalem, utratą bliskich. Bóg znając nasze słabości i obawy nie zmusza nas do niesienia krzyży, których się lękamy. On chce, abyśmy to, co i tak musimy czynić, czynili z Nim, przez Niego i dla Niego. Przecież każdy młody człowiek musi chodzić do szkoły czy studiować, jednak ofiarując Bogu te malutkie, a jednak dokuczliwe krzyże codzienności zbliżamy się do Niego, czyniąc Go naszym przyjacielem. Radością i szczęściem dzielimy się nawet z obcymi, ale cierpieniem i bólem tylko z tymi, którzy są nam najbliźsi.
Za godzinę mam USG. Boję się żeby mi czegoś tam nie wykryli, ale między tymi moimi lękami jest też wiara w Miłosierdzie Boże. Oby było jej coraz więcej...
:: godzina 15:48.01
|
2/2/2004 ::
Szkoła się zaczęła...
Właśnie dzisiaj pierwszy dzień po feriach poszedłem do szkoły. Jestem zmęczony, bo już wypadłem z rytymu codziennej pracy. W sobotę wieczorem wróciłem z nowicjatu oo. Franciszkanów Konwentualnych w Gnieźnie. Było wspaniale. Ojciec magister i bracia nowicjusze stwarzają bardzo serdeczną, rodzinną atmosferę. Kiedy wracałem, to w moim sercu było trochę żalu, że już muszę stamtąd odjeżdżać. Myślałem wcześniej, że w starym klasztorze z długimi korytarzami nie można poczuć sie jak w domu, teraz rozumiem jednak stwierdzenie, że to nie budynek tworzy rodzinne ciepło, ale ludzie.
Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze tam wrócę (może za kilka lat na dłużej...)
Pozdrawiam i życzę dobrego tygodnia!
:: godzina 16:20.09
|
następne
|